022

022 a song by Louis Villain on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone

022 by Louis Villain

022 Lyrics

[00:33.25] (O...) To Warszawa zero dwa dwa
[00:34.77] Gdzie płynie rzeka Wisła, strumieniem płynie nafta
[00:39.18] Ktoś żyje od pierwszego do pierwszego i nie starcza
[00:42.54] Znam uroki tego miasta, każdy tu plan ma wiesz
[00:45.27] Każdy coś kręci jak De Palma
[00:47.57] Wydawca mówi: "zrób jakąś senioritę"
[00:50.08] Ja mówię: "przecież zrobiłem, w ostatni weekend"
[00:52.63] Nie muszę ruszać się z miejsca, by mieć Amsterdam
[00:55.13] Typy w siódemkach, typy na R-kach, dziary na rękach, Ty
[00:59.38] Wita stolica dziś, nie leje wody, czysta prawda, jak Soplica, i
[01:03.26] Tu nie ma nic za friko, nie masz co liczyć na litość
[01:05.93] My chcemy żyć na cito, wyjść z tego niczym Carlito
[01:08.47] Na tych blokach scenariusz się sam piszę
[01:10.42] W tym mieście, które kocham i którego nienawidzę
[01:13.87] To-to to Warszawa zero dwa dwa
[01:16.90] Środowisko miejskie
[01:19.47] Styl warszawskich ulic
[01:21.04] Wśród tych ludzi i tych miejscówek
[01:23.86] To-to to Warszawa zero dwa dwa
[01:27.06] Środowisko miejskie
[01:29.41] Styl warszawskich ulic
[01:30.89] Zero dwa dwa, od początku życia mój dom
[01:36.33] (Ej) To powtórka z rozrywki, nie ma tu typa, który nie zna mojej ksywki
[01:41.42] Wawa wita, dolce vita, płynie czas jak whisky
[01:44.57] To jest rap znad Wisły, gdzie hajs jak wóz musi być szybki
[01:47.52] Musisz być bystry, no
[01:49.13] Trochę minie zanim poczujesz nasz blues
[01:51.04] Bo mamy ciągły stres, ale mamy luz
[01:53.73] Chłopaki z Warszawy robią szaber, że otwiera się w kieszeni nóż
[01:56.89] I to raczej się nie zmieni już
[01:58.99] Gdybym kiedyś miał urodzić się znów
[02:00.99] To jest Wawa, więc nie drażnij lwów, to był twardy chów (woof!)
[02:04.46] Ten bit ma taki sznyt
[02:05.76] Jakbym cofnął się do dawnych dni i wrócił tu zza siedmiu mórz
[02:09.03] Cóż, tu mówią polej albo krusz
[02:10.95] Bo imprezka jest, kiedy koncert gram, choć to nie Amsterdam
[02:14.24] Louis pociął sampel wszerz i wzdłuż
[02:16.02] Także czuję się jak w 2002 i to jest master plan
[02:19.57] To-to to Warszawa zero dwa dwa
[02:22.38] Środowisko miejskie
[02:25.00] Styl warszawskich ulic
[02:26.94] Wśród tych ludzi i tych miejscówek
[02:29.11] To-to to Warszawa zero dwa dwa
[02:32.68] Środowisko miejskie
[02:35.16] Styl warszawskich ulic
[02:36.57] Zero dwa dwa, od początku życia mój dom
[02:39.47]

From the album: Maestro