Dopamina

Dopamina a song by Miszel on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone

Dopamina by Miszel

Dopamina Lyrics

[00:10.77] Powiedz, jak rozpalić płomień, który oświetli nam czas
[00:13.76] Zanim nasza karta spłonie i zawali się nasz świat
[00:16.99] Chaos w mojej głowie ciągle zaburza mój smak
[00:19.53] Chciałbym poukładać swoje, zanim stracę cały blask
[00:22.69] Zanim wyblakną kolory
[00:27.58] Wybierałem sam swoją drogę
[00:30.47] Z demonami walczę na co dzień
[00:32.73] Pierdolę euforię, znowu się spowolnię
[00:35.84] Wybieram dzisiaj mniejsze zło
[00:37.65] Wolę powiedzieć "stop"
[00:39.18] Powoli mam już dość
[00:40.15] Patrzeć, jak spadam na dno
[00:41.79] Moich plam nie zmyje chlor
[00:43.29] Dopaminowy lord
[00:44.74] Nie chcę tego mieć, zrobił ten sam Bóg
[00:52.76] Uważaj na swoje kroki, by się łatwo nie wyjebać
[00:55.50] Nie czekam na zaproszenie na ten wasz jebany melanż
[00:58.67] Mam dużo do powiedzenia, dzisiaj pracy nie zamieniam
[01:01.49] Na pokusy, tak rysują się wspomnienia i marzenia
[01:04.92] Ye-ye-ye-yeah, co ty o tym wiesz?
[01:08.17] Uwolnij się, zanim prześpisz znów dzień
[01:10.70] Powiedz, jak rozpalić płomień, który oświetli nam czas
[01:13.66] Zanim nasza karta spłonie i zawali się nasz świat
[01:17.05] Chaos w mojej głowie ciągle zaburza mój smak
[01:19.66] Chciałbym poukładać swoje, zanim stracę cały blask
[01:22.68] Zanim wyblakną kolory
[01:27.57] Wybierałem sam swoją drogę
[01:30.45] Z demonami walczę na co dzień
[01:32.77] Pierdolę euforię, znowu się spowolnię
[01:36.44]
[01:43.47] Dopamina to hormon niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu
[01:48.29] Zwyczajowo nazywana hormonem szczęścia
[01:51.23] Niedobór dopaminy wywołuje lęki, wewnętrzne napięcie, osłabienie motywacji
[01:56.74] Niechęć do działania, zmęczenie, apatię, a nawet depresję
[02:01.99] Niskie stężenie dopaminy może przypominać objawy podobne do głodu narkotycznego
[02:06.87] Prr!
[02:07.63] Dzwoni ziomal — daj mi więcej dopaminy
[02:10.48] Pierdolony Miszel Traper, zawsze będę miał co jeść
[02:13.33] Chcieliście wydymać Freda, Fred wydyma całą grę
[02:16.16] Chcieli zabrać to, co moje, niczym nie podzielić się
[02:18.91] Będę w tym gównie po uszy, nawet jak zabiorą tlen
[02:21.78] Zamiast rozliczania sceny codziennie rozliczam siebie
[02:24.64] Wypisywałem do innych, dziś wiem, że nie powinienem
[02:27.47] Wypisywałem po featy, nikt mi nie pomagał w biedzie
[02:30.26] Dziś jednego jestem pewien, że solowo tu rozjebię
[02:33.11] Buduję wysokie mury, tu nie wleci żaden sęp
[02:35.89] Nie muszę odgrywać roli, będę sobą aż po kres
[02:38.64] Od ulicy chcę spierdolić, a nie w niej zamykać się
[02:41.52] Naszych bloków nie zobaczysz, pora złapać już za ster
[02:44.27] Zmarnowałem wiele czasu już na zamulanie bani
[02:47.02] Miałem wiele ludzi wokół, którzy z nami razem stali
[02:49.94] Podobno mnie propsowali, ale tak tylko gadali
[02:52.64] Dziś już nie, nie zjesz z nami już — wpierdolimy sami
[02:55.73] Nie czułem takiego głodu, odkąd przestałem już lecieć
[02:58.49] Inne ruchy, biegam wtedy, kiedy reszta woli siedzieć
[03:01.30] Ciężko to może mieć górnik, co ma rodzinę w potrzebie
[03:04.09] Więc, kurwa, na co narzekasz? Jak jest źle, no to przez Ciebie
[03:06.97] Jak jest źle — do roboty rusz, przestań orać łeb
[03:09.77] Weź się w garść, nie ma czasu już, nie poddawaj się
[03:12.54] Nigdy więcej już wymówek nie chcę w mojej głowie mieć
[03:15.25] Z dowozem zamówiłem sukces
[03:18.24] Pierdolony Miszel Traper, zawsze będę miał co jeść
[03:21.03] Chcieliście wydymać Freda, Fred wydyma całą grę
[03:23.87] Chcieli zabrać to, co moje, niczym nie podzielić się
[03:26.79] Będę w tym gównie po uszy, nawet jak zabiorą tlen
[03:29.41] Moje stilo pojebane, nie puścisz tego przy mamie
[03:32.34] Premixm daje beat, rozjebać — robię to na zawołanie
[03:35.11] Nie chcę marzeń już pogrzebać, przede mną jest wygrywanie
[03:37.98] Pierdolony Miszel Traper i nikt długo, długo dalej (Rra!)
[03:42.57]

From the album: Czarny koń