Opary

Opary a song by Kali on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone

Opary by Kali

Opary Lyrics

[00:15.23] Życie jak fani - wywiera presję, chcę więcej
[00:18.58] Spełniam misję, przynoszę refleksję, bierzcie i jedzcie
[00:22.26] Nie czuję sławy, raczej depresję, te z bólem koneksje
[00:25.92] Mam pasję, grubą pensję, ale w trasie tęsknię
[00:29.77] I co chcesz, Ty marny hejcie?
[00:31.82] I tak od dawna mam dziurawe serce
[00:33.66] Jak nie zabiłeś, to już się nie uda
[00:35.40] Hejto-odporny jak Premiera fura
[00:37.68] Dla szczura niewarte tytuły króla
[00:39.13] Żyję za dwóch, choć bez sobowtóra
[00:41.06] Nic po tytułach, bo gra nieludzka
[00:42.86] Na szczytach się tułam jak Jurek Kukuczka
[00:45.01] Do domu jeszcze długa trasa
[00:47.79] Może się nie powtórzy szansa, by być kimś
[00:52.73] Jak kilometry lecą lata
[00:56.12] Chciałbym inaczej, ale tylko tak potrafię żyć
[01:00.17] Showbiznes - marna dziwka, mami mnie swym tanim wdziękiem
[01:03.72] Już szepta, co chcę usłyszeć i do kiermany mi wkłada rękę
[01:07.43] Chce mą duszę zabrać za bezcen, ja
[01:09.54] Wszystko widzę, mam w oczach rentgen
[01:11.03] Ej, suko, ja nic nie muszę, zawsze byłem, będę, jestem
[01:15.19] Mam już dosyć błysków fleszy i tłumów
[01:18.99] Łycha, nosy, byle dalej od żywych trupów
[01:22.69] Wyszedłem bosy, czy wierzyłeś we mnie, gdy nie było boomu?
[01:26.46] Doszedłem do forsy, niewierni mówią mi guru
[01:30.16] Popatrz na me oczy zmęczone jak to miasto
[01:33.53] By rano wstać znowu brak mi sił
[01:37.64] Tyle na głowie, znowu nie mogę zasnąć
[01:41.24] A wszystko i tak zamieni się w pył
[01:44.52] Chciałbym uciec tam
[01:47.37] Tam gdzie nie muszę nic
[01:49.48] Gdzie nie znajdzie mnie nikt, nawet ja sam
[01:52.30] Chciałbym uciec tam
[01:54.64] Gdzie znowu będę mógł śnić, gdzie tylko one i hotel z milionem gwiazd
[02:00.30] Już tylko opary, opary
[02:02.27] Niosą mnie opary, opary
[02:04.06] Jestem tak blisko celu, a znowu brakuje mi wiary
[02:07.77] Już tylko opary, opary
[02:09.67] Niosą mnie opary, opary
[02:11.53] Jak stary człowiek i morze, płynę na losu meandry
[02:15.30] Moja rozkmina od dłuższego czasu - kim zrobił mnie rap?
[02:18.83] Jestem dziś wzorem dla wielu dzieciaków i dźwigam ten dar
[02:22.50] Nie wiem czy chcę
[02:23.32] Nie patrz już na mnie, element rozrywki, chcą być jak ja
[02:26.03] Nie celebryta, bez jazdy medialnej
[02:27.84] Choć bagaż gwiazdy wrzucili na bark
[02:29.94] Nigdy nie ćpałem białego kurestwa
[02:31.62] Nigdy też, ziomek, nie byłem jak reszta
[02:33.47] Natura, siła, znów lecę na resztkach
[02:35.49] U was do pełna to moja rezerwa
[02:37.27] Duchowy kompas wskazuje kierunek
[02:39.19] Jestem prawdziwy bez jebania psów
[02:40.97] Bez fazy na bycie postrachem podwórek
[02:42.95] Niosę tam miłość mocą mych słów
[02:44.78] Często tak mam - lot na oparach
[02:46.64] Mówię o duszy, nie hera w melinie
[02:48.42] Ciągle pamiętam, gdzie jest moja stacja
[02:50.42] Zero, sześć, jeden przy mojej rodzinie
[02:52.58] Znam ciężką pracę za marne grosze
[02:54.27] Lata tak chude jakby miały gorset
[02:56.24] Chcesz coś powiedzieć, to zamknij mordę
[02:57.96] To, gdzie dziś jestem, zawdzięczam sobie
[03:00.05] To, co dziś widzisz, to góry wierzchołek
[03:04.04] Z bieguna samotności serce skute lodem
[03:06.90] Nie wiem sam, czy to kim jestem, to dar, czy kara
[03:10.76] Ile sam wytrzymam jeszcze, znów lecę na oparach
[03:15.21] Popatrz na me oczy, zmęczone jak to miasto
[03:18.77] By rano wstać znowu brak mi sił
[03:22.83] Tyle na głowie, znowu nie mogę zasnąć
[03:26.48] A wszystko i tak zamieni się w pył
[03:29.21] Chciałbym uciec tam
[03:32.14] Tam gdzie nie muszę nic
[03:34.02] Gdzie nie znajdzie mnie nikt, nawet ja sam
[03:37.11] Chciałbym uciec tam
[03:39.76] Gdzie znowu będę mógł śnić, gdzie tylko one i hotel z milionem gwiazd
[03:45.26] Już tylko opary, opary
[03:47.15] Niosą mnie opary, opary
[03:49.01] Jestem tak blisko celu, a znowu brakuje mi wiary
[03:52.77] Już tylko opary, opary
[03:54.62] Niosą mnie opary, opary
[03:56.39] Jak stary człowiek i morze, płynę na losu meandry
[04:01.23]

From the album: V8T