EKSPLORATOR
EKSPLORATOR a song by HAŁASTRA on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone
EKSPLORATOR Lyrics
The only freedom is real I think is our internal personal freedom
Freedom of choices and freedom of conscience
Nastały pojebane czasy
Biorę to na bary
Jak prawdziwy facet
Płaczą w samotności zdrajcy
Pokitrani jak kraby
Bo nie dali rady a ja dałem
Pierdolę ceremoniały
Ja mam zasady własne
Nimi się kierowałem
Nigdy nie szedłem za stadem
Niejedno widziałem
Skurwysynów na chacie i zapłakaną matkę
Sypię głowę popiołem
Rozpalam jointa i kończę co zacząłem
Pamiętam starą szkołę
I to co było potem ale to nieistotne
Liczy się to co teraz
Mam ocean do przepłynięcia
Zaczynałem od zera były potknięcia
Nadal spokoju nie mam
Ale cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Miało być fifty fifty po równo
Ale kogoś mam i
Ty wyczułeś smród on teraz pali głupa
Chuj z nim
Niech go pali dusza
Nie ufam nikomu odkąd zabili Jezusa
Zaraz wychodzi projekt
Wam to nie podchodzi że znów wychodzi na moje
E1 ciąglę zbroję no bo teraz nasza kolej
Piłki podkręcone nim upadnę czas na wolej
Jeb jeb jeb
Wychodzę z mroku oświecony przez Pana
Dochodzę do wniosków siedzę podniecony do rana
Stawiam kroki zjadłem na tym zęby
Więc wasze kłody pod me nogi to dla mnie wykałaczka
Jestem nierozumiany lecz nie jestem żaden amisz
Po prostu nie chce mi się z wami walić
Zapadła klamka już za późno na wyjście
Na zeszycie kreślisz to w kółko jak cyrkiel
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Oto nasz świat
Miejsce w którym żyjemy
Ludzie których znamy
Czasami wystarczy tylko oderwać się od telefonu
Spojrzeć w górę i zastanowić się czym tak naprawdę jesteśmy
Czy tylko nic nieznaczącym punktem między planetami
Czy może jednak centrum naszego wszechświata
Możesz tak stać jak głupi albo ruszyć w drogę i na własne oczy obejrzeć to
O czego istnieniu nawet nie wiedziałeś
Freedom of choices and freedom of conscience
Nastały pojebane czasy
Biorę to na bary
Jak prawdziwy facet
Płaczą w samotności zdrajcy
Pokitrani jak kraby
Bo nie dali rady a ja dałem
Pierdolę ceremoniały
Ja mam zasady własne
Nimi się kierowałem
Nigdy nie szedłem za stadem
Niejedno widziałem
Skurwysynów na chacie i zapłakaną matkę
Sypię głowę popiołem
Rozpalam jointa i kończę co zacząłem
Pamiętam starą szkołę
I to co było potem ale to nieistotne
Liczy się to co teraz
Mam ocean do przepłynięcia
Zaczynałem od zera były potknięcia
Nadal spokoju nie mam
Ale cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Miało być fifty fifty po równo
Ale kogoś mam i
Ty wyczułeś smród on teraz pali głupa
Chuj z nim
Niech go pali dusza
Nie ufam nikomu odkąd zabili Jezusa
Zaraz wychodzi projekt
Wam to nie podchodzi że znów wychodzi na moje
E1 ciąglę zbroję no bo teraz nasza kolej
Piłki podkręcone nim upadnę czas na wolej
Jeb jeb jeb
Wychodzę z mroku oświecony przez Pana
Dochodzę do wniosków siedzę podniecony do rana
Stawiam kroki zjadłem na tym zęby
Więc wasze kłody pod me nogi to dla mnie wykałaczka
Jestem nierozumiany lecz nie jestem żaden amisz
Po prostu nie chce mi się z wami walić
Zapadła klamka już za późno na wyjście
Na zeszycie kreślisz to w kółko jak cyrkiel
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Jestem eksploratorem
Jestem eksploratorem
Ja cały czas napieram
Oto nasz świat
Miejsce w którym żyjemy
Ludzie których znamy
Czasami wystarczy tylko oderwać się od telefonu
Spojrzeć w górę i zastanowić się czym tak naprawdę jesteśmy
Czy tylko nic nieznaczącym punktem między planetami
Czy może jednak centrum naszego wszechświata
Możesz tak stać jak głupi albo ruszyć w drogę i na własne oczy obejrzeć to
O czego istnieniu nawet nie wiedziałeś
From the album: SZTUKA DRUGIEGO OBIEGU
-
OBJAWIENIE by HAŁASTRA , SHDOW , SHDØW , -
ZWYKŁY CHŁOPAK by HAŁASTRA , LOAA , -
RUNDA by HAŁASTRA , Małolat , Młody , -
KONIEC P#########A (LUWR) by HAŁASTRA , DR AP , DR AP , -
EKSPLORATOR by HAŁASTRA , kyonearth , -
ANGIELSKA POGODA by HAŁASTRA , Louis Villain , Sem0r , Sem0r , -
LOTY NA BANI by HAŁASTRA , Koneser , -
LOJALNOŚĆ, BRACIE by HAŁASTRA , Kaz Bałagane , Louis Villain , -
KOTLINA PAKT by HAŁASTRA , Rastek , D3W , -
WYCHODZĘ Z MROKU by HAŁASTRA , Trzy , DJ DEF , Trzy ,