Przed Lustrem
Przed Lustrem a song by 27.Fuckdemons on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone
Przed Lustrem Lyrics
[00:09.86] Za wszystkie łzy, które wpadły mojej mamie już na ziemię
[00:12.46] Będę zapierdalał w życiu, żeby widzieć tylko uśmiech (wo-ho)
[00:15.43] Zły, samemu na samego siebie, bo czego bym tu nie zrobił
[00:18.64] Nie zadowolę przed lustrem (nie, nie)
[00:20.44] Ryk, po tym jak byłem duszony
[00:22.52] Ale co ja miałem zrobić? Całe życie mam pod górkę (woah)
[00:25.57] My, kochamy wady, które ciągle gonią rany
[00:28.48] Ale czujemy popierdoloną pustkę
[00:30.30] I powiedz, czemu ciągle odpalają tiki?
[00:33.25] Me paranoje sprawiają, że nie mam siły
[00:35.80] Depresja, jesień, to wszystko, to przechodzimy
[00:38.07] Nawet już nie chcę dożyć na me urodziny
[00:40.77] I dzieciak, proszę, nie tnij, kurwa, swojej żyły
[00:43.37] Bo wierzę w Ciebie, rozumiem gówno jak nigdy
[00:46.07] Testament i te nasze samobójcze listy
[00:48.43] Przeżyte piekło, w którym, kurwa, utkwiliśmy
[00:50.50] Zamykany w czterech ścianach, kiedy nie miałem nikogo
[00:53.13] A nigdy, kurwa, przenigdy nie wołałem ich o pomoc
[00:55.70] Psychotropy, które niczego dobrego mi nie robią
[00:58.42] Zostawiłem już fałszywych, teraz to niech Cię pierdolą
[01:00.83] Nie poznałem nigdy siostry, bo mój tata był idiotą
[01:03.24] Teraz mam nowego tatę i go kocham, daję słowo
[01:05.94] Czasem zastanawiam się, czy wszystkiego już nie pierdolnąć
[01:09.61] A może odżyć na nowo?
[01:11.26] Mam paranoje w głowie
[01:12.38] Takie, o których nie powiem Tobie, mama płacze co dzień
[01:14.97] Tylko dzisiaj z dumy, koniec z gównem, które kiedyś było
[01:17.39] To unikatowe stilo jedzie monotematyką, ale taki jestem, miło
[01:21.07] Że mówisz na mnie już "raper", idę z depresją na spacer
[01:23.95] Chyba nie wrócę jak ojciec, który grał mi tylko tatę
[01:26.38] Robię pierdolony papier, ale rzeczy materialne
[01:28.74] Nigdy nie pochłoną dziecka, co nie chce nikogo zawieść
[01:31.82] Co miałem powiedzieć? Byłem samemu jak palec
[01:34.32] Siedziałem na lekcjach, ale tylko jak za karę
[01:36.68] W chuju mam zasady, się nie dostosowywałem
[01:39.57] Mówili, że zginę, dzisiaj daję śmiech na salę
[01:41.64] Co-co-co miałem powiedzieć? Byłem samemu jak palec
[01:44.36] Siedziałem na lekcjach, ale tylko jak za karę
[01:46.75] W chuju mam zasady, się nie dostosowywałem
[01:49.44] Mówili, że zginę, dzisiaj daję śmiech na salę
[01:51.81]
[02:02.10] Zamykany w czterech ścianach, kiedy nie miałem nikogo
[02:04.86] A nigdy, kurwa, przenigdy nie wołałem ich o pomoc
[02:07.11] Psychotropy, które niczego dobrego mi nie robią
[02:09.87] Zostawiłem już fałszywych, teraz to niech Cię pierdolą
[02:12.23] Nie poznałem nigdy siostry, bo mój tata był idiotą
[02:14.88] Teraz mam nowego tatę i go kocham, daję słowo
[02:17.21] Czasem zastanawiam się, czy wszystkiego już nie pierdolnąć
[02:20.84] A może odżyć na nowo?
[02:23.42]
[00:12.46] Będę zapierdalał w życiu, żeby widzieć tylko uśmiech (wo-ho)
[00:15.43] Zły, samemu na samego siebie, bo czego bym tu nie zrobił
[00:18.64] Nie zadowolę przed lustrem (nie, nie)
[00:20.44] Ryk, po tym jak byłem duszony
[00:22.52] Ale co ja miałem zrobić? Całe życie mam pod górkę (woah)
[00:25.57] My, kochamy wady, które ciągle gonią rany
[00:28.48] Ale czujemy popierdoloną pustkę
[00:30.30] I powiedz, czemu ciągle odpalają tiki?
[00:33.25] Me paranoje sprawiają, że nie mam siły
[00:35.80] Depresja, jesień, to wszystko, to przechodzimy
[00:38.07] Nawet już nie chcę dożyć na me urodziny
[00:40.77] I dzieciak, proszę, nie tnij, kurwa, swojej żyły
[00:43.37] Bo wierzę w Ciebie, rozumiem gówno jak nigdy
[00:46.07] Testament i te nasze samobójcze listy
[00:48.43] Przeżyte piekło, w którym, kurwa, utkwiliśmy
[00:50.50] Zamykany w czterech ścianach, kiedy nie miałem nikogo
[00:53.13] A nigdy, kurwa, przenigdy nie wołałem ich o pomoc
[00:55.70] Psychotropy, które niczego dobrego mi nie robią
[00:58.42] Zostawiłem już fałszywych, teraz to niech Cię pierdolą
[01:00.83] Nie poznałem nigdy siostry, bo mój tata był idiotą
[01:03.24] Teraz mam nowego tatę i go kocham, daję słowo
[01:05.94] Czasem zastanawiam się, czy wszystkiego już nie pierdolnąć
[01:09.61] A może odżyć na nowo?
[01:11.26] Mam paranoje w głowie
[01:12.38] Takie, o których nie powiem Tobie, mama płacze co dzień
[01:14.97] Tylko dzisiaj z dumy, koniec z gównem, które kiedyś było
[01:17.39] To unikatowe stilo jedzie monotematyką, ale taki jestem, miło
[01:21.07] Że mówisz na mnie już "raper", idę z depresją na spacer
[01:23.95] Chyba nie wrócę jak ojciec, który grał mi tylko tatę
[01:26.38] Robię pierdolony papier, ale rzeczy materialne
[01:28.74] Nigdy nie pochłoną dziecka, co nie chce nikogo zawieść
[01:31.82] Co miałem powiedzieć? Byłem samemu jak palec
[01:34.32] Siedziałem na lekcjach, ale tylko jak za karę
[01:36.68] W chuju mam zasady, się nie dostosowywałem
[01:39.57] Mówili, że zginę, dzisiaj daję śmiech na salę
[01:41.64] Co-co-co miałem powiedzieć? Byłem samemu jak palec
[01:44.36] Siedziałem na lekcjach, ale tylko jak za karę
[01:46.75] W chuju mam zasady, się nie dostosowywałem
[01:49.44] Mówili, że zginę, dzisiaj daję śmiech na salę
[01:51.81]
[02:02.10] Zamykany w czterech ścianach, kiedy nie miałem nikogo
[02:04.86] A nigdy, kurwa, przenigdy nie wołałem ich o pomoc
[02:07.11] Psychotropy, które niczego dobrego mi nie robią
[02:09.87] Zostawiłem już fałszywych, teraz to niech Cię pierdolą
[02:12.23] Nie poznałem nigdy siostry, bo mój tata był idiotą
[02:14.88] Teraz mam nowego tatę i go kocham, daję słowo
[02:17.21] Czasem zastanawiam się, czy wszystkiego już nie pierdolnąć
[02:20.84] A może odżyć na nowo?
[02:23.42]
From the album: Nic się nie stało
-
Zespół Cotarda by 27.Fuckdemons , Szpaku , -
JAŹNIE by 27.Fuckdemons , -
NIEDOSTĘPNY by 27.Fuckdemons , esceh , -
ROZPACZ by 27.Fuckdemons , -
PSYCHOLOGIKA by 27.Fuckdemons , LUQ , -
CZAS by 27.Fuckdemons , -
JUŻ NIE UMIEM by 27.Fuckdemons , RIP SCOTTY , -
Przed Lustrem by 27.Fuckdemons , -
JEŚLI ZMIENIĘ SIĘ by 27.Fuckdemons , -
POWOLI ZJADA ZŁO by 27.Fuckdemons , -
BUNT by 27.Fuckdemons ,