Nocne jazdy

Nocne jazdy a song by Gibbs on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone

Nocne jazdy by Gibbs

Nocne jazdy Lyrics

[00:19.84] Nie wziąłem nawet kluczyków, znów mam nocne jazdy
[00:22.72] Centymetry nad chodnikiem, krople stoją w akcji
[00:25.47] Jakby nie były podatne nawet siłom grawitacji
[00:27.78] Jeżdżę parę dni zatrzymam się w tym porywie nostalgii
[00:30.40] Do czasu, aż nie pomieszczę więcej, przepełnię bagażnik
[00:33.14] I niech nie prowadzi mapa nas, jak gwiazdy w konstelacji
[00:35.70] Do miejsca, w którym spokojnie możesz wyszeptać mi "Zaśnij"
[00:38.47] Jeszcze zanim dojedziemy do tej ostatniej instacji
[00:41.16] Przecież wiesz, że wcześniej najwięcej nauczyły porażki
[00:43.87] Bierzmy od życia garściami, jakby nie podano dawki
[00:45.97] Przecież wiesz, że lubię patrzeć, kiedy tak się na mnie patrzysz
[00:48.73] Tylko wtedy świat nie ma znaczenia, jakby stał się martwy
[00:51.50] Już kilka ostatnich nocy, dla mnie ciągnie się przez wieki
[00:54.03] Jakby księżyc tylko dla nas wyszedł i nie przestał świecić
[00:56.70] Polubiłem trochę lekkie życie i ciężkie powieki
[00:58.72] Spakowałem wszystko, jeszcze tylko długopis i zeszyt
[01:02.13] Bierzemy nogi za pas, jak z miejsca zbrodni
[01:04.74] Schodami na sam dach metropolii
[01:07.34] Wrzuciłem nam hajs i farby w torby
[01:09.91] Wrzucimy tam graf, że świat jest wolny
[01:12.66] Bierzemy nogi za pas, jak z miejsca zbrodni
[01:15.28] Schodami na sam dach metropolii
[01:17.96] Wrzuciłem nam hajs i farby w torby
[01:20.49] Wrzucimy tam graf, że świat jest wolny
[01:23.47] Przychodzi do mnie co dzień i ma ze mną niezłe jazdy
[01:25.75] Nie zamykam powiek, póki nie znajdę zabawy
[01:28.68] Albo liczę, ile razy ktoś mi podał słabe karty?
[01:30.94] Albo po prostu milczę w akompaniamencie dołującej sławy
[01:34.42] Nie mów mi, o czym marzy każdy łasy na te same fanty
[01:37.32] Nic nie ukoi, chciałbym obudzić się raz wyspany
[01:40.08] Czeka M4, więc nie mogę jej odmówić, tańczmy
[01:42.47] Zrobimy slalom ulicami od Kato do Wawy
[01:45.44] Moja dusza trochę blue's, trochę słychać szanty
[01:47.96] W nocy nie słucha mnie, tylko mojego ducha walki
[01:50.45] Czasem rozpacza i wyciąga wszystkie brudy z szafy
[01:53.14] Taki nawyk, żebym się przypadkiem nie poczuł za fajny
[01:56.40] Jedyne co mam pełne, to kieszenie
[01:58.66] I to mój najsmutniejszy wers, w całej karierze
[02:01.31] Piszę to nocą więc nie dygaj, rano będzie lepiej
[02:03.97] Nie muszę już pić, w nocy znika mi trzeźwe spojrzenie
[02:06.53] A mam życie najpiękniejsze, badam cały czas, co mi zaburza percepcję
[02:10.68] Inhaluję syf, którym oddychałem wcześniej
[02:13.21] I zamieniam go w numery, niezależnie czy polecą gdzieś na ESCE
[02:17.14] Escape room, w głowie średnio po 23
[02:19.52] Wiele dróg przechodzę w moim labiryncie zwierzeń
[02:22.32] Jestem po stronie medalu, tej pokrytej cieniem
[02:24.96] Może mi odpowiesz, co kolejna noc przyniesie? Hej
[02:29.47] Bierzemy nogi za pas, jak z miejsca zbrodni
[02:31.75] Schodami na sam dach metropolii
[02:34.31] Wrzuciłem nam hajs i farby w torby
[02:37.17] Wrzucimy tam graf, że świat jest wolny
[02:39.63] Bierzemy nogi za pas, jak z miejsca zbrodni
[02:42.39] Schodami na sam dach metropolii
[02:44.83] Wrzuciłem nam hajs i farby w torby
[02:47.52] Wrzucimy tam graf, że świat jest wolny
[02:50.07] No a cały ten ból tymczasowy i zniknie
[02:52.89] Tylko daj sobie czas, jeszcze zanim przywykniesz
[02:55.40] Do tego, że to gra i jeszcze zanim wyjdziesz
[02:58.11] Powiedz mi, jak masz naprawdę na imię?
[03:01.02]

From the album: Połączenia 2