To Nie Film

To Nie Film a song by Trzeci Wymiar on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone

To Nie Film by Trzeci Wymiar

To Nie Film Lyrics

[00:00.15] Ref. To nie film, to jak miałbyś być sługą i bogiem
[00:02.97] Nie poradzisz sobie z tym jak z temperatura kobiet
[00:05.22] Przeszedłem długą drogę, choć wciąż polują mogę
[00:07.51] Znów ruszyć znów furą w obieg, znów dobierać drogę
[00:10.21] Kolejny wiraż, potrzebny mi jest rap jak ludziom ogień
[00:13.44] Czuje to jak enduro, powiew i jak zły urok w tobie
[00:15.66] Gdzie mam marzenia? dawno za siódmą górą człowiek
[00:19.33] Powiedz co będzie jak nie zdążysz dobiec w porę?
[00:21.52] Najpierw pozwoliłeś odejść, nie zawsze jest się górą snobie
[00:24.73] Leżysz na dnie w rowie, nieco inni z kulą w głowie
[00:27.41] Ukradłeś studniom wodę, więc masz ponurą spowiedź
[00:30.27] Miałeś kumpla, lepiej powiedz z którą pobiegł
[00:32.92] Nie mi, murom powiedz, ja mówię Shure'om co wiem
[00:34.73] Świat to pod lupą kopiec, mieć trzeba nad dupą głowę
[00:38.33] Ludzką naturą fobie i nawet jeśli kruszą kopie
[00:41.18] Mów bowiem nawet lód strawi kiedyś ogień
[00:43.85] Ref. To nie film, to jak miałbyś być sługą i bogiem
[00:46.59] Nie poradzisz sobie z tym jak z temperatura kobiet
[00:49.24] Przeszedłem długą drogę, choć wciąż polują mogę
[00:52.09] Znów ruszyć znów furą w obieg, znów dobierać drogę
[01:05.37] Chcą szukać dobra tu a to jak szukać Boga w Rio
[01:08.49] Tu dni jak woda płynął, tańczy na wietrze nylon
[01:11.08] To Babilon stoi pokryty formaliną
[01:13.80] Wkrótce pod lawiną fałszu runie z całą tą drabiną
[01:16.53] Dzielę błąkaniną druga z mą kompaniją
[01:19.28] Głęboka miłość dla oddzielonych na tych blokach linią.
[01:22.76] Na blokach żyją i na blokach miną
[01:24.56] Jak te historie napisane dla tych imion
[01:27.21] Ja jestem jednym z miłośników tych nośników, buntowników
[01:30.04] Co z chodników do głośników niosą deszcz meteorytów
[01:32.72] Niszcząc blef stereotypów opisują brud chodników.
[01:35.47] Chłód chodników, szum chodników dając wielu grunt w dotyku
[01:38.11] W świecie gum, plastiku ekstra figur, ekstaz pigul
[01:40.95] Liczy się perfekcja bytu tez masz wybór reszta przygód
[01:43.68] W Twoich rękach sam decyduj jaki ten koniec ma tytuł.
[01:46.33] Czy wybierasz miejsca trybun czy unosisz ekskalibur.
[01:49.09] Ref. To nie film, to jak miałbyś być sługa i Bogiem,
[01:52.25] Nie poradzisz sobie z tym jak z temperaturą kobiet,
[01:54.56] Przeszedłem długą drogę choć wciąż polują
[01:57.21] Mogę ruszyć furą w obieg, znów dobierać drogę.
[02:10.88] Możesz grób kopać, prosić o cud Boga wciąż błądząc,
[02:14.47] Jest tyle dróg popatrz znów chłopak wybrałeś tą złą,
[02:17.29] Jutro brat Twoje problemy się nie skończą,
[02:19.41] Jeżeli Ty każdego dnia będziesz odkładać je na konto,
[02:22.60] W tej dżungli brak czystych rąk, brat wszyscy chcą brać,
[02:25.52] Od nas, w zamian oddadzą zwykły tombak
[02:27.79] Moj kumpel nie mial rodzicow czy mial sie poddac?
[02:30.96] Ma teraz własną rodzine zdobyl własny MOUNT BLANC
[02:33.62] Znałem też typa, wypadek zabrał mu sens dni.
[02:36.43] Wierz mi o nic nie pytał gdy pisał list do śmierci.
[02:39.15] Dziś to szczęśliwy człowiek bez pretensji,
[02:41.40] W głowie wybaczył sobie gdy stał już jedną nogą w grobie.
[02:44.11] To nie film z Fondą, to egzamin stąd to życie rani
[02:47.74] A my czasami sami sobie wbijamy żądło,
[02:50.00] Tu każdy z Nas powinien być Ghost Dog
[02:52.24] Nie patrzeć na świat brat przez zamknięte okno.
[02:55.62]

From the album: Złodzieje Czasu