Wolność
Wolność a song by Hodak on Foxsoundi — Free Music, Smart Streaming for Everyone
Wolność Lyrics
[00:10.61] Widziałem bogate życie, widziałem biedę też
[00:13.14] Jakoś lepiej się żyje, gdy wiezie Mercedes Benz
[00:15.90] Trochę przytyłem, nie o okładkę, chodzi o treść
[00:18.84] To trochę straszne, że mnie zżera juz w tym wieku stres
[00:21.52] Od dziecka astmę mam, więc walczę czasami o wdech
[00:24.27] I prawa ludzi, o wolność czasem, gdy piszę tekst
[00:27.21] Chciałbym żyć w kraju, w którym nie ważny jest kolor skóry
[00:29.83] Kraju kultury, gdzie szanowana jest druga płeć
[00:32.72] Zodiak to ryby, z autopsji nie skuma żaden lew
[00:35.43] Głośny ryk silnika byku bo to V8
[00:38.42] Moi ludzie są głodni, wybacz, gotowi jeść
[00:41.04] Lecę do nich na szamę, wydać w Napoli cash
[00:43.88] Z diabłem spacer po chmurach, niby Satori Gedz
[00:46.60] Znów sie wymykam kontroli, gdy leję drogi blend
[00:49.48] Jak biorę łyka, co boli znika, to błogi sen
[00:52.28] Czy wyląduje nie pytaj, to nie obchodzi mnie
[00:55.45] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo
[01:01.24] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[01:06.40] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo (nie tylko w trybie Slow-Mo)
[01:12.35] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[01:17.61] Znów się czuję, jakbym wygrał na loterii kasę
[01:20.09] Chociaż mi z nieba nie spadło, w sumie szanuję prace
[01:22.95] Zdążyło nie raz się toczyć melanż, na grubym gazie
[01:25.72] W porę hamulec do zera, z lękiem, że dużo stracę
[01:28.52] O wiele piękniej, jak się rano nie obudzę z kacem
[01:31.24] Mam romans z dźwiękiem, ale wiesz że, oponuje zdradzie
[01:34.08] Wolność to cecha, której nie da się odmówić
[01:36.64] Więc nie próbuj jej zdusić i potraktuj to jak apel
[01:39.28] Z rana siedzę w jakimś cafe na Emilii Plater
[01:41.74] Zbędny mi papier, by się liczyć w rapie
[01:44.64] Już nie potrafię w ciszy siedzieć z piórem w łapie
[01:47.49] Gdy wasze ekspertyzy brzmią jak z chujem w japie
[01:50.29] Pozwól mi rzucić na to nowe światło niczym gaffer
[01:53.55] Zanim ktoś z wyżyn mnie w ciszy wrzuci tam w jakiś klaser
[01:56.34] Każde podrygi na kraniec kończą się dużym krachem
[01:59.01] Dlatego brzydzę się z góry wpływem na ludzi strachem
[02:02.93] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo
[02:08.26] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[02:13.25] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo (nie tylko w trybie Slow-Mo)
[02:19.35] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[02:23.40]
[00:13.14] Jakoś lepiej się żyje, gdy wiezie Mercedes Benz
[00:15.90] Trochę przytyłem, nie o okładkę, chodzi o treść
[00:18.84] To trochę straszne, że mnie zżera juz w tym wieku stres
[00:21.52] Od dziecka astmę mam, więc walczę czasami o wdech
[00:24.27] I prawa ludzi, o wolność czasem, gdy piszę tekst
[00:27.21] Chciałbym żyć w kraju, w którym nie ważny jest kolor skóry
[00:29.83] Kraju kultury, gdzie szanowana jest druga płeć
[00:32.72] Zodiak to ryby, z autopsji nie skuma żaden lew
[00:35.43] Głośny ryk silnika byku bo to V8
[00:38.42] Moi ludzie są głodni, wybacz, gotowi jeść
[00:41.04] Lecę do nich na szamę, wydać w Napoli cash
[00:43.88] Z diabłem spacer po chmurach, niby Satori Gedz
[00:46.60] Znów sie wymykam kontroli, gdy leję drogi blend
[00:49.48] Jak biorę łyka, co boli znika, to błogi sen
[00:52.28] Czy wyląduje nie pytaj, to nie obchodzi mnie
[00:55.45] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo
[01:01.24] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[01:06.40] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo (nie tylko w trybie Slow-Mo)
[01:12.35] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[01:17.61] Znów się czuję, jakbym wygrał na loterii kasę
[01:20.09] Chociaż mi z nieba nie spadło, w sumie szanuję prace
[01:22.95] Zdążyło nie raz się toczyć melanż, na grubym gazie
[01:25.72] W porę hamulec do zera, z lękiem, że dużo stracę
[01:28.52] O wiele piękniej, jak się rano nie obudzę z kacem
[01:31.24] Mam romans z dźwiękiem, ale wiesz że, oponuje zdradzie
[01:34.08] Wolność to cecha, której nie da się odmówić
[01:36.64] Więc nie próbuj jej zdusić i potraktuj to jak apel
[01:39.28] Z rana siedzę w jakimś cafe na Emilii Plater
[01:41.74] Zbędny mi papier, by się liczyć w rapie
[01:44.64] Już nie potrafię w ciszy siedzieć z piórem w łapie
[01:47.49] Gdy wasze ekspertyzy brzmią jak z chujem w japie
[01:50.29] Pozwól mi rzucić na to nowe światło niczym gaffer
[01:53.55] Zanim ktoś z wyżyn mnie w ciszy wrzuci tam w jakiś klaser
[01:56.34] Każde podrygi na kraniec kończą się dużym krachem
[01:59.01] Dlatego brzydzę się z góry wpływem na ludzi strachem
[02:02.93] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo
[02:08.26] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[02:13.25] Jestem wolny, nie tylko w trybie Slow-Mo (nie tylko w trybie Slow-Mo)
[02:19.35] Nie zejdę na ziemię, bo mam za daleki odlot
[02:23.40]
From the album: Moody Tapes, Volume One
-
Prologue by Hodak , 2K , -
Death’s Cousin by Hodak , 2K , -
Ciepły Letni Deszcz by Hodak , 2K , Mila Jankowska , -
Moody Interlude by Hodak , 2K , -
Oh No! by Hodak , 2K , Deemz , -
C.R.E.A.M by Hodak , 2K , Paluch , -
Bez Zarzutów by Hodak , 2K , schafter , -
5AM WWA by Hodak , 2K , -
Nieważne by Hodak , 2K , DZIARMA , -
Wolność by Hodak , 2K , Gedz , -
Bitch, Please by Hodak , 2K , -
Epilogue by Hodak , 2K ,